Witaj w Ministerstwie Propagandy

Witaj w Ministerstwie Propagandy – to miejsce w którym zapoznasz się z usługami które świadczę, a także mną samym i podejmiesz decyzję czy chcesz ze mną współpracować, a może zrozumiesz, że współpraca ze mną nie jest dla Ciebie z jakichś zrozumiałych dla Ciebie powodów.

Zajmuję się marketingiem, reklamą i PR-em, a także konsultingiem w dość nietypowy sposób, a może bardzo typowy, ale niepodręcznikowy? To w istocie największa różnica pomiędzy mną, a innymi marketingowcami – Ja nie jadę na utartych szablonach, a tworzę rozwiązania mocno zindywidualizowane, korzystam z DOŚWIADCZENIA PRAKTYCZNEGO, a nie teorii. Teoria, a praktyka to dwie różne sprawy. W tym miejscu warto sobie odpowiedzieć na jedno zajebiście ważne pytanie: Czy jeżeli Twój specjalista do marketingu i reklamy korzysta z TYCH SAMYCH rozwiązań i wiedzy co Twoja konkurencja to może się czymś wyróżnić? I jeszcze jedno: Czy wierzysz, że jeżeli na uczelni którą kończył pierwszy lepszy specjalista wykładali „praktycy”, to czy on posiada jakąś faktycznie konkretną wiedzę? Czy jedynie usłyszał piękne historie, które mają brzmieć jeszcze piękniej, a nie sprawią, że studencina będzie faktyczną konkurencją dla wykładowcy? Świetny marketingowiec to człowiek, który musi mieć coś w sobie. Można powiedzieć, że z tym trzeba się urodzić i nie będzie tu przesady – to nie jest praca odtwórcza i dla każdego, a przekonasz się o tym jak zagłębisz w treści na tej stronie.
Zapraszam dalej.









Portfolio

Kiedy inni na potęgę wklejają logotypy firm z którymi współpracowali – ja nie mogę tego zrobić. Nie mogę bo moja praca wymaga dyskrecji, a i nie jestem na tyle głupi by edukować konkurencję jak ma pracować i jakie usługi proponować klientowi – Oni niech robią swoje – ja im pracy nie odbieram, a więc dobrze by było by i oni nie wpierdalali się na moje pole. Mógłbym w zasadzie wkleić tu jakieś przykładowe realizacje graficzne – czyli nadal nic niestandardowego i w zasadzie jak będę miał czas to pojawią się tu elementy graficzne, ale żadnych kejsików się nie spodziewajcie. Książkę to napisać mogę jak zmienię obszar działalności zawodowej. Zastanów się czy miło by Ci było gdybyśmy współpracowali, a ja tą współpracę tutaj opisał... Pomijam już, że to cenna informacja dla konkurencji, a i po co za coś płacić – skoro zaraz wszyscy będą mogli to skopiować? Płacisz za pomysły i ich realizację dla Ciebie, a nie edukowanie konkurencji.





O mnie


Urodziłem się w Boże Narodzenie 1985 roku, a towarzyszyły temu dziwne zjawiska atmosferyczne... w Polsce padał tego dnia śnieg, a na dalekiej Syberii wyły wilki. Jeżeli ktoś wierzy w przesądy, lub przynajmniej słyszał powiedzenie, że liczby nie kłamią to warto nadmienić, że numerologicznie to ja jestem 33 – liczba mistrzowska o wibracji... Chrystusowej. Nieźle brzmi? To wygoogluj sobie co to oznacza i jakie zdolności posiadają ludzie o takiej charakterystyce numerologicznej. (To te wrodzone predyspozycje do pracy w tej branży) Nie muszę nadmieniać, że mieszkam nad Bugiem? To przecież oczywiste mimo że urodziłem i wychowałem się w Warszawie.
Wiem, że w tym miejscu powinienem się pochwali iż ukończyłem jakąś dobrą uczelnię o kierunku Marketing i Zarządzanie, ale nie ukończyłem takowej. Nie posiadam nawet certyfikatu, który zaświadczyłby o tym, że posiadam umiejętności podstawowej obsługi komputera ;/ Taki ze mnie nieuk.
Nie mniej to co przekreśla moją szansę na zatrudnienie mnie w jakiejkolwiek korporacji nie sprawia, że nie współpracuję z nimi... swoją drogą to zabawne, że mógłbym wysłać swoje CV do wielu firm, a „specjaliści” od HR zwyczajnie by je wyjebali do kosza. Nie szukając jednak u nich pracy – Oni szukają mnie.

Wspomniałem na początku o doświadczeniu praktycznym prawda? Otóż zdobywałem je pracując dla wielu firm/koncernów medialnych. Pisząc o tym co robiłem nie mogę wymienić nazwy stacji telewizyjnej w której to robiłem, ale w branży manipulowałem choćby wynikami list przebojów (brzmi zabawnie prawda?), moderowałem programy „live”, a mój głos niektórym mógłby się kojarzyć z głosem zwycięzcy – Ileż to konkursów wygrałem w pewnej stacji TV, która należy do sporego holdingu medialnego. Jako człowiek od rynku reklamy, marketingu muszę potrafić przewidzieć pewne zachowania ludzi – to zwiększa skuteczność mojej pracy, a więc w moim dorobku znajdzie się także całkiem długi, bo kilkuletni epizod bycia wróżbitą. SMSowym i telefonicznym. Wie Pan/Pani o czym mówię prawda? Tak. Dokładnie to miałem na myśli ;-)
Czym jeszcze się zajmowałem? Kreowałem wirtualne postacie, które potem trafiały na wizję i odgrywały rolę choćby wspomnianych wróżek, wróżbitów, a także tworzyłem nowe usługi dla mas i pracowałem nad ich kompleksową promocją. Od koncepcji po negocjowanie stawek za reklamę.
W międzyczasie wykonywałem jakieś „koleżeńskie zlecenia”, a znajomi polecali mnie innym i... porzuciłem pracę na etacie na korzyść niepewnego jutra i trwa to 5 lat... Dziś mogę pracować dla Ciebie.

Jak wspomniałem nie działam standardowo, ale dzięki temu moje działania są skuteczne. Po pierwsze nie są oklepane, a po 2gie większość z nich jest „nieformalna”. Zdaję sobie sprawę, że moja praca nie jest wyrażana w CPC, CPR, CPM itd., ale te wskaźniki są bardzo często zbyt poważnie odbierane. Największe firmy korzystają z wielu usług niebędących dostępnymi w cennikach, czy wykazach usług świadczonych przez wykonawców z prostej przyczyny – są to usługi SKUTECZNE, ale nieformalne. W tym wypadku obu stroną zależy na dyskrecji bo... ujawnienie takiej współpracy zszargałoby bardzo poważnie reputację firmy zlecającej.
Dlatego istotnym elementem mojej pracy jest wspomniana już dyskrecja, ale i ograniczenie wiedzy wśród pracowników firmy o prowadzonych działaniach promocyjnych – często obrażony pracownik jest powodem sporych problemów firmy w której przestaje pracować, ale i nie musi się obrażać by wypeplać sekrety firmy...
Jak masz pytania to dzwoń do mnie – najlepsza forma kontaktu i bezsprzecznie najszybsza. Nie zdarzy się, że poczta wpadnie do spamu, lub nie dojdzie ;-) no i ja nie przeoczę wiadomości!
Na koniec dodam, że dzisiaj marketing, reklama i PR polegają na czymś innym niż nawet 3 lata temu, a klient kieruje się zupełnie innymi kryteriami wyboru niż kiedyś. Przytoczę tutaj fragment artykułu z serwisu weszlo.com:



Ponadto pozytywnie przeszedłem „test” sprzedaży samego siebie bez opakowania: (żadnych zdjęć sugerujących stan posiadania, pisania o majątku itp. Przy zachowaniu zasady milczenia – nie wchodziłem na profile kobiet, ani tym bardziej nie zaczepiałem ich pierwszy). Nie mogę pokazać profili kobiet, które pisały do mnie, ale były w różnym wieku i co widać także odbierały mnie różnie, ale zawsze pozytywnie. Tak samo jest z Twoimi klientami – trzeba się im pokazać tak by wszyscy (a każdy jest inny) odbierali Twoje usługi/produkty tak samo pozytywnie.


To co? Do usłyszenia?





Kontakt






Podaj wynik: × =




PROJEKT I WYKONANIE STRONY WWW:
MINISTERSTWO PROPAGANDY